Żadna firma nie złożyła oferty w przetargu na zakup ciężkiego samochodu ratowniczo-gaśniczego dla OSP Kraszewice. Jedyna oferta, jaka wpłynęła w tym przetargu na zakup podobnego wozu dla OSP w Opatowie (gm. Łęka Opatowska) wynosi 2.063.940 zł. To o blisko pół miliona więcej niż zamierzano wydać na to zadanie.
Przypomnijmy, gmina Ceków-Kolonia (powiat kaliski) jako lider pozyskała 8 853 588,81 zł dofinansowania na projekt „Zakup specjalistycznych pojazdów OSP z terenu Gmin: Brudzew, Ceków-Kolonia, Kraszewice, Łęka Opatowska, Sieroszewice oraz Gminy i Miasta Stawiszyn, Gminy i Miasta Tuliszków odpowiedzialnych za prowadzenie akcji ratowniczych i usuwanie skutków zjawisk katastrofalnych”. Dodatkowo część środków na ten cel wyasygnowały ze swoich budżetów poszczególne gminy. W miniony czwartek (27 marca) miało miejsce otwarcie ofert przetargowych. W sumie złożono ich tylko 4. W przypadku zakupu trzech kolejnych wozów zainteresowanie oferentów okazało się zerowe.
Niestety żadna firma nie złożyła oferty przetargowej na zakup ciężkiego samochodu ratowniczo-gaśniczego dla OSP Kraszewice, gdzie podobnie jak w Łęce Opatowskiej zamierzano wydać na ten cel 1,6 mln zł. Ma to być ciężki samochód ratowniczo-gaśniczy, napęd 4×4, 6×4 lub 6×6, pojemność zbiornika wody min. 9000 dm3, norma emisji spalin EURO 6, wraz z wyposażeniem.
- Niestety nie mam dla państwa dobrych wiadomości - wyznała podczas ostatniej (28 marca) sesji wójt Kraszewic Marta Pijanka, informując o otwarciu ofert przetargowych. – Nie została złożona żadna oferta. W związku z tym przetarg zostanie ogłoszony ponownie. Nie jesteśmy jedyni, przetarg zostanie rozpisany prawdopodobnie dla 4 gmin. (…) Nie wiem, dlaczego tak się stało. Zainteresowanie potencjalne dostawców było bardzo duże. (…) W związku z tym zakup tego samochodu opóźni się o kolejny miesiąc.
Gmina Łęka Opatowska postanowiła pozyskać w ramach tego programu ciężki samochód ratowniczo-gaśniczy, napęd 4×4, 6×4 lub 6×6, pojemność zbiornika wody min. 6000 dm3, norma emisji spalin EURO 6, wraz z wyposażeniem. Całkowity koszt zadania wyliczono na 1 600 000 zł, w tym z dofinansowania 1 120 000 zł. Złożona przez firmę z Bielska Białej jedyna zresztą oferta okazała się jednak o wiele wyższa (2.063.940 zł). - To bardzo wysoka cena – nie ukrywa wójt Łęki Opatowskiej Adam Kopis. – To o blisko pół mln zł więcej, niż udało się zabezpieczyć środków na to zadanie. W sumie pojedyncze oferty wpłynęły tylko na 4 samochody, na kolejne 3 żadna oferta nie wpłynęła. Jestem za tym, aby unieważnić ten przetarg i rozpisać drugi.
Mariusz Chojnacki, wójt gminy Ceków-Kolonia (powiat kaliski), która jest liderem projektu wie już na pewno, że nie ma mowy o pełnym rozstrzygnięciu przetargu w tym rozdaniu. – Na 7 pojazdów w sumie złożone zostały tylko 4 oferty – przyznaje. – Część z nich zmieściła się w zabezpieczonych przez zamawiającego środkach (Tuliszków, Brudzew i najpewniej Stawiszyn, bo tam jest tylko przekroczenie o 60 tys.) i tam najpewniej dojdzie do podpisania umów, Ceków się nie zmieścił (brakuje 350 tys.), tak że będę unieważniał i jeszcze raz ogłaszał przetarg. JUR
fot. ilustracyjne
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz