Najpierw zamieścili w mediach list, by kilka dni później, w dniu zakończenia roku szkolnego zgotować swojemu dyrektorowi wielką fetę na pożegnanie. - Dziękuję, że mogłem być częścią waszej drogi – mówił wyraźnie wzruszony Jerzy Kurzawa, który zdecydował się przejść na emeryturę. W takim stylu odchodzą tylko ludzie wielcy.
::photoreport{"type":"check-for-article","item":"2906"}
Razem z tegorocznymi ósmoklasistami ze szkołą żegnali się przechodzący na zasłużoną emeryturę: dyrektor Jerzy Kurzawa, zastępca dyrektora Maria Kapelańczyk i pedagog szkolna Ewa Wieczorek. Żegnali ich uczniowie i rodzice. - Dziękujemy za cierpliwość, wsparcie, przekazaną wiedzę oraz wartości, które pozostaną z nami na długie lata – mówili. Dyrektor Jerzy Kurzawa w zawodzie nauczyciela przepracował cztery dekady. – Dzięki Panu szkoła była miejscem nie tylko nauki, ale również rozmów, uśmiechów i budowania pięknych wspomnień - przekonywano.
- Podobno każde słowo ma swoje echo. ,,Dasz radę’’, ,,będzie dobrze’’, ,,pomogę ci…’’ Może być Pan pewien, że m.in. właśnie te Pana słowa będą niczym piłeczki odbijały się w sercach naszych dzieci przez długi czas – mówiła w imieniu rodziców Anna Błoch–Hyłka.
Dyrektor Kurzawa starał się nie okazywać wzruszenia, co jednak okazało się zadaniem karkołomnym. - Dziś żegnam się z miejscem, które było czymś znacznie więcej niż tylko pracą – nie ukrywał. - Ta szkoła, Szkoła Podstawowa Nr 2 im. Marii Dąbrowskiej w Ostrzeszowie, której byłem dyrektorem, a przede wszystkim nauczycielem, stała się ważną częścią mojego życia. To tutaj spotkałem ludzi, których spotkania życzyłbym każdemu.
Jerzy Kurzawa wspominał swoje pierwsze dni, jako dyrektor, - Pełne planów, pomysłów, ale też i obaw, niepokoju czy podołam. Ale szybko przekonałem się, że nie jestem w tym sam - dowodził. - Mam wokół siebie ludzi, na których zawsze mogłem liczyć. I to właśnie z nimi wspólnie mogliśmy tworzyć to miejsce, które stało się dla nas drugim domem.
Kilka dni wcześniej w lokalnych mediach ukazał się skierowany do dyrektora Jerzego Kurzawy i podpisany przez blisko 70 nauczycieli i pracowników szkoły list, w którym m.in. napisali:
,,Są ludzie, którzy sprawnie zarządzają szkołą, i są tacy, którzy wraz z kadrą tworzą z niej miejsce szczególne. Pan, Panie Dyrektorze, potrafił połączyć jedno i drugie – z równą skutecznością kierował kilkadziesiąt lat „DWÓJKĄ” i tworzył jej niepowtarzalną atmosferę’’.
Idąc szkolnymi korytarzami w szpalerze uczniów trzymających czerwone róże dyrektor Jerzy Kurzawa był szczęśliwy, choć zdarzyło mu się otrzeć łzę.
- To wy nadawaliście temu miejscu sens – zwrócił się łamiącym głosem do uczniów. – Wasz uśmiech na boisku, korytarzach, wasze osiągnięcia, a czasami i psoty, to wszystko tworzyło prawdziwe życie tej szkoły. Dziękuję za to. Dziękuję, że mogłem być częścią waszej drogi. Odchodzę w poczuciu ogromnej wdzięczności, Nie za to, co udało się osiągnąć, ale za ludzi, których tu spotkałem. JUR
źródło: ZSNr2
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu pulstygodnia.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz