Każda Eucharystia jest dziękczynieniem. Ta, na której zgromadzili się mieszkańcy Mikstatu w kościele 21 czerwca o godz. 10.30 była szczególnym dziękczynieniem za posługę i obecność s. Beaty Czop.
::photoreport{"type":"check-for-article","item":"2885"}
Niedawno dowiedzieliśmy się, że decyzją przełożonych niebawem Siostra rozpocznie posługę w nowej placówce w Ciechocinku. Jakże więc nie dziękować Panu Bogu i Siostrze za wszelkie dobro, które stało się naszym udziałem dzięki obecności Siostry w Mikstacie. Prosiliśmy także o potrzebne łaski dla Siostry w nowym miejscu posługiwania. W tej intencji sprawował Eucharystię ks. kan. Krzysztof Ordziniak.
W słowie skierowanym do zebranych w mikstackim wieczerniku nawiązując do słów Ewangelii podkreślił, że Bóg jako dobry Ojciec troszczy się o każdego człowieka, kocha nas nieustannie i w Jego oczach jesteśmy ważniejsi niż inne stworzenie np. ptaki. Jesteśmy dla Boga tak cenni, że nawet włosy na naszej głowie przeliczył. Człowiek został stworzony na obraz i podobieństwo Boże, nosimy więc w sobie podobieństwo Boga. Poprzez przyjęcie sakramentu chrztu staliśmy się dziećmi Bożymi. Bóg włączył nas do swojej Bożej rodziny i pragnie obdarzać nas szczęściem wiecznym. Pragnie, abyśmy Go kochali, pełnili Jego wolę i potrafili się do niego przyznawać. We współczesnym świecie wielu ludziom wydaje się, że Pan Bóg się nimi nie interesuje, chce ich ograniczać. Kaznodzieja podkreślił, że przyznanie się do Chrystusa wymaga pewnego wysiłku. Zaakcentował, że warto być zawsze blisko Boga, przyznawać się do Chrystusa, bo nagroda wieczna przewyższa wszelkie cierpienia i trudności. Kończąc ks. kan. życzył wszystkim, by w okresie wakacyjnym pamiętali o Bogu, modlitwie.
Po zakończonej Eucharystii nadszedł czas na słowa podziękowania dla s. Beaty, która przez sześć lat była przełożoną Domu Zakonnego Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi. Była katechetką. Przez te wszystkie lata przygotowywała dzieci do pierwszego pełnego uczestnictwa we Mszy św. Przybliżała dzieciom Boga, uczyła co jest dobre a co złe. Wkładała wiele wysiłku w kształtowanie osobowości najmłodszych, po to by wyrośli na wiernych Bogu, wrażliwych i odpowiedzialnych ludzi. Prowadziła scholkę, która swym śpiewem ubogacała Msze św. niedzielne sprawowane ze szczególnym udziałem dzieci o godz. 10.30. Organizowała dla dzieci i młodzieży wyjazdy w różne zakątki naszego kraju, by pokazywać im piękno świata stworzonego przez Boga i piękno naszej ojczyzny. Siostra angażowała się w różne dzieła podejmowane zarówno w domu zakonnym jak i w parafii. Na ile czas Jej pozwala ubogacała swoją osobą, temperamentem, pomysłami na ciekawe zabawy i śpiewem wakacyjne edycje spotkań w Szkole św. Rocha. Siostra Beata obdarzona pięknym głosem, kochała śpiew i muzykę i tą miłością zarażała innych. Prowadzony przez s. Beatę chór nieustannie rozwijał swój repertuar i ubogacał liturgię w naszym kościele.
Zgromadzenie, do którego należy Siostra Beata zostało założone przez św. Zygmunta Szczęsnego Felińskiego. W domu sióstr odbywają się spotkania czcicieli Założyciela, w których organizację s. Beata aktywnie się włączała.
Nie mogło oczywiście zabraknąć słów podziękowań, a padło ich w to niedzielne przedpołudnie w naszym kościele bardzo wiele. Były kwiaty i drobne upominki, które zapewne będą Siostrze przypominały czas spędzony wśród nas.
Jako pierwsza słowa podziękowania skierowała do Siostry gromadka dzieci ze scholi. Popłynęły do Siostry słowa podziękowania za każde życzliwe słowo, uśmiech, ciepło i wszelkie dobro, anielską cierpliwość. Padły słowa podziękowania za przybliżanie dzieci śpiewem do Pana Boga, za świadectwo wiary i mądre rady. Wypowiedziane zostały też życzenia zdrowia, obfitości Bożych łask i opieki Matki Bożej.
Słowa życzeń i podziękowań popłynęły od Wspólnota Świętego Zygmunta Szczęsnego Felińskiego oraz ministranci.
Przedstawicielka chóru podziękowała Siostrze za wspólną pracę, która była dla nich radością, zaszczytem i wielkim darem. Podziękowała Siostrze, za to, że potrafiła wydobyć z członków chóru to co najpiękniejsze, za rodzinną atmosferę i budowanie wspólnoty. Oprócz podziękowań zostały wypowiedziane i życzenia: „Z całego serca życzymy Ci niech Duch Święty prowadzi Cię przez życie dyrygując Twoimi krokami, a Pan Bóg niech każdego dnia stroi twoje serce napełniając je miłością i pokojem”.
Wiele słów podziękowań i życzeń wybrzmiało w to niedzielne południe. Głos zabrała również siostra Beata, która powiedziała „Żal odchodzić (…) Człowiek daje serce i otrzymuje serce i dlatego żal odchodzić, bo to serce od was otrzymałam”. Siostra podkreśliła, że dobrze się tu mieszka, bo Siostry doświadczają w Mikstacie dużo serdeczności.
Na zakończenie głos zabrał ks. proboszcz, który podziękował Siostrze za otwartość wspólnoty i za wszelkie dobro. Życzył, by dobre wspomnienia, które zabiera z Mikstatu były źródłem siły do podejmowania nowych zadań.
Gromkie brawa, które rozległy się w kościele były jeszcze jedną formą podziękowania za posługę s. Beaty w mikstackiej parafii.
Życzymy Siostrze obfitości Bożych łask w miejscu nowego posługiwania. Mamy nadzieję, że ziarno dobroci, wiary i miłości, wrażliwości, które zasiewała Siostra w sercach spotkanych tu ludzi wyda stokrotny plon.
M.S.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu pulstygodnia.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz