W klubie w Kobylej Górze nieznany sprawca rozlał chemikalia. Poparzona została jedna z bawiących się tam, dziewczyn, dwie miały duszności. Cała trójka została przewieziona do szpitala.
Do zdarzenia doszło w nocy z minionej niedzieli na poniedziałek (5/6 kwietnia) podczas świątecznej dyskoteki. – Gość, który to zrobił, rozlał tę substancję na jedną z uczestniczek imprezy, przez co została poparzona. Dwie kolejne osoby wylądowały na SOR, bo miały duszności – powiedział portalowi wlkp24 Marcin Berski, właściciel dyskoteki, który twierdzi, że mógł to być odstraszacz na dzika.
Cała nadzieja w tym, że uda się odnaleźć sprawcę analizując nagrania znajdującego się w lokalu monitoringu. Właściciel lokalu prosi też bawiących się w lokalu tej nocy gości, aby przysyłali mu nagrania z telefonów, jeśli istnieje podejrzenie, że jest na nich sprawca zdarzenia. Wyznaczył też nagrodę w kwocie 2000 zł za wskazanie sprawcy.
Na jednym z nagrań widać mężczyznę, który trzyma butelkę. - Znamy jego nazwisko i wiemy, gdzie mieszka - mówi Berski, nie przesądza jednak czy to właśnie on jest sparwcą.
- Policja otrzymała zgłoszenie o tym incydencie – mówi asp. sztab. Magdalena Hańdziuk, oficer prasowy KPP w Ostrzeszowie. - Na miejscu w rozmowie z organizatorem imprezy ustalono, że nieznana osoba rozpyliła wewnątrz nieznaną substancję, która według niego nie zagrażała zdrowiu i życiu innych osób.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu pulstygodnia.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz