Wiadomości

Zamknij

Mikstacka procesja Emaus

. 10:20, 06.04.2026 Aktualizacja: 10:24, 06.04.2026
Skomentuj Mikstacka procesja Emaus

Wiele osób słyszało o odpuście Emaus, odbywającym się co roku w Krakowie, ale podkreślić należy, że i w Mikstacie w uroczystość Zmartwychwstania Pańskiego odbywa się procesja Emaus.

::photoreport{"type":"check-for-article","item":"2634"}

Nawiązuje ona w wymiarze duchowym do drogi, w którą wybrali się uczniowie Jezusa. Oni mieli do pokonania około 12 kilometrów, my około 1 kilometra. Jest więc znacznie krótsza, ale dla nas niezwykle ważna, ma bogatą wymowę religijną, ale także świadczy o wierności tradycjom naszych przodków. Wyruszają na nią Mikstaczanie już od pokoleń, zawsze w Uroczystość Zmartwychwstania Pańskiego o godz. 15:00. Prowadzi od fary do Diecezjalnego Sanktuarium Świętego Rocha na Cmentarnym Wzgórzu. Od kilku lat zanim w nią wyruszymy odprawiany jest trzeci dzień nowenny przed świętem Miłosierdzia Bożego. Po niej wyruszamy na ulice miasteczka.

Na początku procesji niesiona była figura Zmartwychwstałego Chrystusa i paschał. W procesji niesione były chorągwie i feretrony. Od 2018 roku podczas procesji odprawiane jest nabożeństwo Drogi Światła. Jest to czternaście stacji ze Zmartwychwstałym Panem. Z pewnością pomogło nam ono wniknąć w istotę spotkań Jezusa po zmartwychwstania z różnymi osobami, w różnych sytuacjach. Poszczególne rozważania stacji odczytywał ks. proboszcz. Droga pomiędzy poszczególnymi stacjami wypełniona była śpiewem.

Przy pierwszej stacji staliśmy się świadkami tryumfu Jezusa nad śmiercią. W rozważaniu zostaliśmy zaproszeni, by bardziej słuchać Jezusa niż naszych lęków, frustracji, obaw. W czasie Drogi światła spotkaliśmy m.in. niewiasty i uczniów przy pustym grobie, Marię Magdalenę, Zmartwychwstałego Jezusa ukazującego się uczniom zmierzającym do Emaus, uczniów rozpoznających Jezusa przy łamaniu chleba. Spotykamy Jezusa ukazującego się uczniom we wieczerniku i przekazującego im władzę odpuszczania grzechów. Tu usłyszeliśmy słowa o odpowiedzialności i podziękowanie Jezusowi za wielkie rzeczy, które robi dla nas, ale i za wielkie dzieła, które możemy podejmować za Jego pośrednictwem.

W czasie tej drogi mieliśmy okazję spotkać Jezusa umacniającego wiarę Tomasza i powierzającego św. Piotrowi swój Kościół. Przeżywaliśmy Wniebowstąpienie, rozesłanie uczniów, oczekiwanie za Ducha Świętego i jego zesłanie.

Czym była dla nas procesja Emaus? Przede wszystkim okazja do dania świadectwa o naszej wierze w Zmartwychwstałego Jezusa. Stała się okazją głoszenia radosnej nowiny, że Jezus żyje, tym, do których ona jeszcze być może nie dotarła. Rozważenie poszczególnych stacji Drogi Światła stało się okazją do osobistych refleksji, w którym z tych spotkań odnaleźć możemy siebie i swoją aktualną sytuację życiową. Czy widzimy w sobie Marię Magdalenę przy pustym grobie? Tomasza, którego wiarę umacnia zmartwychwstały Pan? A może Piotra, któremu Pan przebaczył zaparcie się Go i powierzył mu odpowiedzialną misję? A może tak jak uczniowie zmierzający do Emaus doświadczyliśmy podczas niej spotkania ze zmartwychwstałym Panem i poznaliśmy Go przy łamaniu chleba.

Była ku temu doskonała okazja, bo o godz. 16.00 w sanktuarium sprawowana była Msza św., podczas której Pan zastawił dla nas stół i zaprosił nas na ucztę.

 W słowie skierowanym do wiernych ks. kan. Krzysztof Ordziniak, nawiązując do słów Ewangelii podkreślił, że uderzają w niej słowa zobaczyć, ujrzeć. Wskazał, że Jan chce wskazać na różne sposoby patrzenia. Zaznaczył, że Maria Magdalena, Piotr i Jan to trzy drogi do wiary w zmartwychwstanie. Maria Magdalena jest przykładem osoby poszukującej, której trauma, ból po stracie Jezusa nie pozwalają jasno patrzeć. Widzi grób, ale nie dostrzega w nim życia, nie rozumie jego sensu. Piotr, który zobaczył całun, w który zawinięte było ciało Jezusa. Zobaczył znaki, ale nie zobaczył Jezusa. Piotr widzi, ale jeszcze nie rozumie. Patrzenie Piotra nie jest jeszcze wiarą, ale uważnym patrzeniem, które rodzi pytania. Takie spojrzenie staje się zalążkiem wiary. Z kolei Jan, umiłowany uczeń Jezusa ujrzał i uwierzył. Kaznodzieja zaakcentował, że aby ujrzeć i uwierzyć potrzeba serca, które kocha i wie, że jest kochane. Prawdziwa miłość otwiera oczy i serce. Kto doświadcza w głębi serca miłości Jezusa wierzy w zmartwychwstanie. Celebrans zaznaczył, że podobnie kształtuje się nasza wiara w zmartwychwstanie. Zaakcentował, że aby uwierzyć w zmartwychwstanie trzeba wznieść się ponad to co zewnętrzne, doświadczyć miłości Jezusa i odsłonić przed Nim to, co jest w nas martwe, pozwolić by wyprowadził nas z grobów naszych lęków. Rozważanie to skłania do refleksji i postawienia sobie pytania, na jakim etapie wiary w zmartwychwstanie jestem. Podczas Eucharystii Pan przygotował dla nas ucztę. Wielu skorzystało z zaproszenia i przyjęło Go w Komunii św. do swego serca.          

Za rok, znów w Uroczystość Zmartwychwstania Pańskiego mikstaccy parafianie wyrusza w procesji do Emaus. Bez niej trudno chyba wyobrazić sobie ten świąteczny czas.

M.S. i ks. K.O

(.)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu pulstygodnia.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%