Wiadomości

Zamknij

Pola, Marta i Rozalia przywiozły z Francji Złoty Puchar

. 09:38, 03.07.2026 Aktualizacja: 10:48, 03.07.2026
Skomentuj Pola, Marta i Rozalia przywiozły z Francji Złoty Puchar

Złoty Puchar przywiozły z Międzynarodowej Olimpiady Specjalnej we Francji zawodniczki trenujące w Ośrodku Rehabilitacji i Rekreacji ,,Na Wzgórzu’’ w Parzynowie. 14-letnie Pola Czekała i Marta Wartecka oraz 19-letnia Rozalia Furmanowicz - uczennice Zespołu Szkół Specjalnych w Słupi pod Kępnem - to jedyne Polki, które wzięły udział w tym jakże ważnym sportowym wydarzeniu, godnie reprezentując nasz kraj.

::photoreport{"type":"check-for-article","item":"2927"}

- Wszystko zaczęło się już w styczniu, kiedy dostaliśmy maila z propozycją wyjazdu do Francji – mówi właścicielka Ośrodka w Parzynowie Magdalena Cieśla. - Najpierw była wielka radość, ale i niepewność, czy uda się pojechać. A jeśli się dostaniemy to skąd zdobędziemy środki na bilety lotnicze? Na szczęście obydwie z Kasią Kowalczyk (prezes Klubu Olimpiad Specjalnych Tornado, do którego należą dziewczęta) jesteśmy niepoprawnymi optymistkami 😉 i nieważne jak, ale wiedziałyśmy, że jakoś uda się zdobyć pieniądze na lot. Kiedy dostałyśmy odpowiedź, że nasze dziewczyny będą reprezentować Polskę, była ogromna radość, ale też wtedy pojawił się mały stres, jak to wszystko będzie wyglądać, czy damy rady, czy zdążymy z przygotowaniami dziewczyn, i czy faktycznie będziemy miały za co kupić bilety? Kasia ogarniała cały ogrom formalności, a my z dziewczynami wzięłyśmy się ostro za treningi.

POMOGLI PRZYJACIELE

Niestety sprawa z biletami okazała się trudniejsza niż myśleli. Klub Olimpiad Specjalnych Tornado został z tym sam, ale przecież musieli coś zrobić. - W tak wielkim wyróżnieniu jakim była możliwość reprezentowania Polski na arenie międzynarodowej, brak środków nie mógł nam przeszkodzić – mówi Magdalena Cieśla.

Z pomocą pospieszyli dyrekcja i nauczyciele Zespołu Szkół Specjalnych w Słupi pod Kępnem, którzy wpadli na genialny pomysł zorganizowania kiermaszu ciast. - Razem z rodzicami upiekli więc przepyszne ciasta, a księża z kościoła w Baranowie oraz w Słupi pod Kępnem bardzo pomogli w tym, żeby kiermasz zakończył się sukcesem – mówi Cieśla.

Pomogli też darczyńcy: firma Ankon Meble Piotr Stempin, Marek Jędrzejewski, Grzegorz Stodolski, Aleksandra i Piotr Sogów, Katarzyna i Paweł Lubojańscy. Dzięki hojności  Marty Dejneka i  Fundacji NOS DUO Ostrzeszów dziewczyny mogły godnie reprezentować Polskę w przepięknych strojach z barwami narodowymi.

KIERUNEK FRANCJA

Im bliżej dnia wyjazdu, treningów było więcej, ale też coraz więcej obaw. - Nie nastawialiśmy się na zwycięstwo, już sama możliwość udziału w tak ważnym wydarzeniu była dla nas ogromnym zaszczytem, ale i też niezwykłym przeżyciem – wspomina właścicielka Ośrodka. - W końcu nadszedł dzień wyjazdu, to nie był łatwy czas dla nas wszystkich, ale dziewczynki najbardziej pokazały swoją siłę charakteru i determinację. Najpierw czekała je nieprzespana noc, żeby dostać się na lotnisko na godzinę 3, później lot, który dla Marty i Poli był pierwszym lotem samolotem. Kiedy dotarłyśmy na miejsce, czekały kolejne niełatwe sytuacje, m.in. bariera językowa, jazda na zupełnie nieznanych koniach, stres towarzyszący samym zawodom, do tego upał, tęsknota za rodzicami. W przypadku Marty niezbyt szczęśliwie dobrany koń, który w konkurencji Tor Przeszkód, mimo ogromnego spokoju i opanowania Marty, niestety bał się podejść do niektórych przeszkód, co zaważyło na tym, że Marta znalazła się tuż za podium.

WALKA ZE STRACHEM

Tylko dziewczyny wiedzą, jak ogromną walkę stoczyły z własnym  strachem.  - Pola, która na eliminacjach nie potrafiła skupić się na przejeździe, ponieważ stres ją tak sparaliżował, w samym finale zaskoczyła wszystkich, pokonała własny lęk, co dało jej nie tylko zwycięstwo w konkursie i Złoty Puchar, ale też pokazało jak silny charakter jest w tej drobnej dziewczynce – mówi Magdalena Cieśla. - Z kolei nasza przebojowa Rozalka, która myślę, że strach mocno chowała w sobie i nie pokazywała jak wiele kosztują ją te zawody, jechała przepięknie i radziła sobie wspaniale z koniem, którego jej przydzielono, jednak chwilowy brak koncentracji wywołany przez emocje sprawił, że też była tuż za podium. Nie możemy nie wspomnieć tutaj o ogromnej roli jaką odegrali rodzice dziewczynek, bez których udziału, zaangażowania, wsparcia i niezachwianej wiary, dziewczynki z pewnością nie osiągnęłyby tak dużego sukcesu. Atmosfera towarzysząca nam przez całe zawody była cudowna a sama organizacja i zaangażowanie pracowników, właścicieli stajni oraz wolontariuszy była nieoceniona. RED

 

(.)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu pulstygodnia.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%