Mówili o nim ,,Żelazny Bartek’’, kilkadziesiąt lat temu dla mieszkańców Kobylej Góry, choć nie tylko, był idolem. Okazało się, że jest nim nadal, o czym świadczy fakt, że sala klubowa OCK okazała się zbyt mała, stąd część uczestników zmuszona była stać w holu. Dzisiaj (30 kwietnia) – w ramach cyklu Przekroczyć Granice – w Ostrzeszowskim Centrum Kultury miało miejsce spotkanie z wybitnym triathlonistą Bartłomiejem Dolatą z Kobylej Góry.
::photoreport{"type":"check-for-article","item":"2699"}
Pochodzący z Kobylej Góry biegacz, triathlonista i rekordzista świata zaczynał od zwykłych treningów po okolicznych lasach. Z czasem stał się jednym z najbardziej niezwykłych sportowców regionu. W 1988 roku pobił rekord świata w super triathlonie, pokonując ponad 11 kilometrów wpław, 540 kilometrów na rowerze i ponad 126 kilometrów biegiem. Udowodnił, że wielkie rzeczy mogą rodzić się także tutaj – z uporu, pasji i ogromnej determinacji.
- Bartek Dolata na co dzień jest listonoszem. Od święta rekordzistą świata – pisała dużo wcześniej Gazeta Wyborcza.
Listonosz, ale też strażak ochotnik i honorowy dawca krwi, który od lat pokazuje, że przekraczanie granic nie dotyczy tylko sportu, ale także codziennego życia - podkreślali organizatorzy spotkania (Ostrzeszowskie Centrum Kultury). Triathlonista mówił o swojej drodze, rekordach, chwilach zwątpienia i o tym, skąd brał siłę, by wciąż iść dalej. Mówił o Jurku Maklesie i ludziach, których spotkał na swojej drodze, służbie wojskowej i o nieludzkich wyzwaniach, jakim stawiał czoła. JUR
WIĘCEJ: Już niebawem.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu pulstygodnia.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz