Wiadomości

Zamknij

Co ma do ukrycia Komisja Skarg, Wniosków i Petycji kraszewickiej Rady, która utajniła obrady?

. 15:03, 29.04.2026 Aktualizacja: 15:53, 29.04.2026
Co ma do ukrycia Komisja Skarg, Wniosków i Petycji kraszewickiej Rady?

Komisja Skarg, Wniosków i Petycji Rady Gminy Kraszewice utajniła swoje dzisiejsze (29 kwietnia) posiedzenie związane ze skargą, jaką na dyrektor miejscowego Przedszkola złożyła grupa ok. 10 nauczycieli i pracowników placówki. Czyżby miała coś do ukrycia?

Przewodniczący komisji Aleksander Szewczyk przekonywał, że taka decyzja musi być podjęta m.in. z uwagi na dobro i ochronę danych osobowych stron, jak i zachowanie tajemnicy służbowej. Na argument, że obecność mediów jest uzasadniona z uwagi na ważny interes społeczny, Szewczyk odparł, że Komisja również działa w interesie społecznym. Sęk w tym, że to media - działając w interesie społecznym - są powołane do sprawowania publicznej kontroli władz, także tych samorządowych, a nie odwrotnie. Publiczna kontrola władz przez media to fundamentalna zasada funkcjonowania demokracji, 

Obecna na posiedzeniu dyrektor Przedszkola nie miała nic, przeciwko udziałowi w obradach dziennikarzy. Przygotowana najpewniej przez prawnika skarga, jaką skierowała do Rady Gminy grupa nauczycieli i pracowników przedszkola, zapisana została (łącznie z podpisami) na 5 stronach. Podzielona została na grupy tematyczne: naruszenie zasad równego traktowania, naruszenie obowiązków w zakresie prowadzenia dokumentacji oraz zapewnienia bezpieczeństwa dzieci, stosowanie mobbingu, naruszenie przepisów o czasie pracy i prawa do przerwy oraz naruszenie obowiązków dyrektora jako pracodawcy. Obok m.in. wniosku o przeprowadzenie kontroli oraz przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego w zakresie mobbingu, autorki skargi domagają się również odwołania dyrektor z zajmowanego stanowiska.

Wszyscy członkowie komisji (Aleksander Szewczyk, Sylwia Kolenda i Robert Pilarczyk) byli ,,za’’, co pozwoliło przewodniczącemu na wyproszenie dziennikarzy i radnej Malwiny Sobczak z sali obrad. Obok komisji, w sali pozostali jedynie wójt Marta Pijanka, sekretarz Paweł Uścinowicz i skarbnik Magdalena Baś.

Na posiedzeniu nie było radcy prawnego Urzędu, przewodniczący komisji zapewnił jednak, że decyzja ta była z nim konsultowana.

Taka decyzja to kuriozum w skali kraju, ale trzeba przyznać, że i takie się zgadzają. W opinii dziennikarzy, którą przedstawili komisji, w tym przypadku podstaw do takiej decyzji nie było. JUR

WIĘCEJ: we wtorkowym wydaniu Twojego Pulsu Tygodnia

(.)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
0%