W niedzielę, 8 marca, Ostrzeszowskie Centrum Kultury wypełniło się dźwiękami najwyższej klasy. Koncert Miejskiej Orkiestry Dętej z Ostrzeszowa pod batutą kapelmistrza Włodzimierza Smolarka dostarczył zgromadzonej publiczności całej palety emocji.
[FOTORELACJA]2585[/FOTORELACJA]
Występy ostrzeszowskiej orkiestry to zawsze ważne punkty w kalendarzu kulturalnym miasta, jednak to niedzielne popołudnie miało wymiar szczególny.
Jednym z najbardziej poruszających momentów wydarzenia było uczczenie pamięci Jana Domagalskiego. Ten wieloletni perkusista orkiestry, którego rytm przez lata nadawał puls lokalnej scenie muzycznej, został pożegnany w najpiękniejszy możliwy sposób – dźwiękiem. Specjalnie przygotowany akt muzyczny był hołdem od kolegów ze sceny, który wywołał w sali poczucie zadumy.
Koncert był jednak nie tylko czasem wspomnień, ale i świętem nowych początków. To właśnie na scenie OCK swój wielki debiut zaliczyła Adela Maciej. Przy majestatycznym akompaniamencie orkiestry młoda artystka wykonała utwór „Zielona lipka”. Jej występ spotkał się z niezwykle ciepłym przyjęciem – publiczność nagrodziła debiutantkę zasłużonymi, gromkimi brawami.
Tego popołudnia orkiestra udowodniła, że stale się rozwija. Punktem programu było oficjalne powitanie w szeregach zespołu nowych członków.
Różnorodność programu zapewniły także występy solowe. Aż trzykrotnie na scenie pojawiała się Blanka Pierucka, której wokalne popisy stanowiły doskonałe urozmaicenie i dopełnienie instrumentalnych, potężnych brzmień orkiestry.
Niezwykle miłym akcentem była obecność dyrygenta Orkiestry Reprezentacyjnej Wojsk Lądowych podpułkownika Krzysztofa Żeleśkiewicza z Wrocławia. Wojskowy kapelmistrz poprowadził oddzielny akt muzyczny, który sam osobiście szlifował wraz z zespołem w trakcie warsztatów. W dowód uznania dla poziomu artystycznego i działalności ostrzeszowskich muzyków, oficer złożył na ręce prezesa oraz dyrygenta pamiątkowy ryngraf i statuetkę. Ten gest pokazał, że praca ostrzeszowian jest doceniana również w szerszym środowisku muzycznym.
Entuzjazm widowni nie pozostawił muzykom wyboru. Znakomity kontakt z publicznością i świetnie dobrany repertuar sprawiły, że koncert nie mógł zakończyć się zgodnie z planem. Oklaski nie cichły, a muzycy aż dwukrotnie powracali na scenę, by zagrać na bis. To najlepsze recenzje, jakie może otrzymać artysta i doskonałe podsumowanie tego wyjątkowego wieczoru w Ostrzeszowskim Centrum Kultury.
Dawid Michniewski
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu pulstygodnia.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz