19 stycznia odbyło się spotkanie z mieszkańcami w sprawie inicjatywy przywrócenia Kobylej Górze praw miejskich. Wójt Wiesław Berski przekonywał, że zmiana statusu otwiera Gminie możliwość korzystania z programów dedykowanych dla miast i obszarów miejsko-wiejskich, z których dotychczas korzystać nie mogła. - Odnoszę wrażenie, że pan chce nas uszczęśliwić na siłę – wyznał wieloletni radny Andrzej Adamski.
[FOTORELACJA]2530[/FOTORELACJA]
Wójt Wiesław Berski nie ukrywał, że nie byłoby tego spotkania, gdyby nie fanpejdż ,,Kobyla Góra - Gmina Przyszłości'', na którym zamieszczane są ,,nieprawdziwe informacje'' związane z zamiarem odzyskania przez Kobylą Górę praw miejskich. Dodał, że założycielem tego portalu jest jego kontrkandydat w ostatnich wyborach samorządowych.
ZAWIADOMIĘ PROKURATURĘ
Informacje te wójt określił jako ,,nierzetelne’’. Ironizował, że za chwilę mieszkańcy dowiedzą się z tego portalu, że w Urzędzie prowadzona jest działalność przestępcza. - Zostały przekroczone pewne granice – wyznał i zapowiedział, że złoży zawiadomienie do prokuratury w zakresie informacji, które się tam pojawiają.
MOŻE WARTO?
Wójt tłumaczył, że od jakiegoś już czasu docierały do niego sugestie, że może warto by było powrócić do praw miejskich. - I taką możliwość daje podjęta uchwała - tłumaczył. Stąd m.in. ankieta, w której każdy mieszkaniec gminy może się wypowiedzieć w tej sprawie. - Jeżeli te ankiety wyjdą negatywnie – ten proces się kończy - przekonywał. - A jeśli będą pozytywne – będzie przedłożony wniosek do Rady Gminy, a ta zdecyduje, czy dalej ma to być procedowane.
(PRAWIE) NIC SIĘ NIE ZMIENI
Wójt starał się rozwiać wszystkie wątpliwości mieszkańców. M.in. te dotyczące podatków, bo przecież ich wzrost w żadnej mierze nie jest uzależniony od statusu danej miejscowości, lecz od inflacji i potrzeby pozyskiwania środków zewnętrznych. Również koszty wywozu odpadów zależne są od ogólnego wzrostu kosztów, takich jak płaca minimalna czy ceny prądu, a nie od tego, skąd te śmieci będą odbierane: z miasta czy ze wsi. Ceny w sklepach też się nie zmienią, rolnicy zachowają status obszarów wiejskich, nie ma też mowy o wprowadzeniu płatnych parkingów czy powołaniu Straży Miejskiej. Nie wzrosną też koszty administracyjne, ponieważ zadania ustawowe gminy wiejskiej i miejskiej są takie same.
PIENIĄDZE I PRESTIŻ
Wójt przekonywał, że zmiana statusu otwiera możliwość korzystania z programów dedykowanych dla miast i obszarów miejsko-wiejskich, z których Gmina dotychczas korzystać nie mogła. - Gmina będzie mogła pozyskiwać więcej środków zewnętrznych na inwestycje, takie jak budowa kanalizacji i wodociągów. Status miasta ma zwiększyć prestiż i może przyciągnąć nowe działalności gospodarcze - dowodził. Nie wszyscy jednak dawali wiarę temu, co ich wójt mówi.
NIE MOŻECIE DZIECIOM ZABRONIĆ
Mieszkańcy dziwili się, dlaczego wypełniane przez nich ankiety nie są anonimowe, na dodatek mogą je składać także osoby niepełnoletnie i nie potrzebują do tego zgody rodziców.
- My mamy obowiązek zweryfikować, czy dana osoba jest mieszkańcem naszej gminy – tłumaczył Wiesław Berski. A co z granicą wieku? – Ustawa zabroniła nam określania wieku osoby, która może głosować w tych konsultacjach – wyznał włodarz gminy. (…) - Dostaliśmy informację z Urzędu Wojewódzkiego, że to może być młoda osoba, niepełnoletnia, która jest świadoma tego, z czego wynikają prawa miejskie i z czym to się łączy – mówił wójt. – Państwo jako rodzice również nie możecie zabronić swoim dzieciom wzięcia udziału w tych konsultacjach.
Okazało się też, że niepełnoletni mogą oddać swój głos w szkołach, np. na lekcji wiedzy o społeczeństwie.
Jednak radny Konrad Żarowski dowodził, że takie głosowanie może być niemiarodajne i może się zakończyć unieważnieniem. Powołał się przy tym na wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 2015 roku w podobnej sprawie. Radny wyznał, że dobrze by było, żeby te konsultacje były w takiej formie, jak się wybiera sołtysa. - We wsi wszyscy się znają – argumentował.
TO TYLKO OPINIE
Długą listę pytań i zarzutów przygotowała Anna Biczysko. - Wójt mówi, że ze strony Urzędu padają tylko sprawdzone informacje - zaczęła. Tymczasem jej zdaniem przygotowana przez Urząd ulotka, która trafiła do mieszkańców nie zawiera rzeczowych informacji, a tylko opinie. Biczysko chciała wiedzieć, jakie korzyści finansowe dla gminy przyniesie sugerowana zmiana. Odnosząc się do ulotki, wyznała, że argumenty jakie w niej padają są tylko opiniami, a nie faktami. Nie ma tam za to ani słowa o korzyściach finansowych, jakie niosłaby zmiana statutu Kobylej Góry na miasto. - A tutaj jest tylko nadzieja, opinia, sam wójt mówi, że nie może tego obiecać. Mnie jedynie przekonałyby analizy finansowe, a takich analiz nie ma - podsumowała. W ulotce nie ma też informacji o tym, że znajdujące się wokół Kobylej Góry przysiółki będą wtedy włączone do miasta.
Anna Biczysko poinformowała, że wszystkie te uwagi przekaże na piśmie wójtowi, Radzie Gminy, a także Wojewodzie Wielkopolskiej. - Brak publicznej debaty, niejasne zasady głosowania, sposób weryfikacji również - wyliczała. Zawnioskowała też, aby przedłużyć czas konsultacji, na co wójt odpowiedział, że taką decyzję już podjął. Zwrócił jednak uwagę na fakt, że cała procedura musi się zakończyć najpóźniej 31 marca br.
TYLE I TYLKO TYLE
W sali pojawili się też właściciele gospodarstw agroturystycznych, aby się dowiedzieć, że w momencie przywrócenia Kobylej Górze praw miejskich będą musieli zarejestrować działalność gospodarczą, a co za tym idzie – płacić podatek.
Odpowiedział im radca prawny Urzędu mecenas Grzegorz Marciniak, który wyznał, że przepisy dotyczące agroturystyki są niejasne, a interpretacje urzędów skarbowych i sądów różnią się. - Tutaj mamy wiele niedopowiedzeń, które wynikają z nieznajomości przepisów - tłumaczył. (…) - Jeżeli gospodarstwo agroturystyczne znajdzie się w granicach administracyjnych miasta to taka działalność podlega opodatkowaniu podatkiem PIT. Osoby prowadzące działalność gospodarczą będą się musiały samoopodatkować. Tyle i tylko tyle – podsumował.
Anna Grzesik przekonywała, że taka zmiana znacznie zmniejszy ich dochody z tej działalności. – Z tej agroturystyki żyją całe rodziny. Niektórzy nawet wysłali swoje dzieci na studia turystyczne, bo mają jakieś plany z tym związane - mówiła.
Pojawił się też głos przeciwny. – Ile mamy gospodarstw agroturystycznych na terenie gminy? – padło pytanie. Okazało się, że 8. Sołectwo Kobyla Góra ma niecałe 1900 mieszkańców. Mężczyzna zwrócił uwagę, że jest to mały odsetek mieszkańców,
Piotr Kolasa przekonywał, że powinna to być już druga debata. – I na pewno wiele tematów dziś już by nie było – zasugerował.
PEWNE, ŻE STRACĄ
Chwilę później odniósł się do tych słów wieloletni radny Andrzej Adamski. - Ci, co mają agroturystykę, to już jest pewne, że stracą, bo zapłacą większy podatek. Pan mecenas powiedział ,,tyle i tylko tyle’’, To nie jest ,,tyle i tylko tyle’’, tylko ,,tyle i aż tyle’’ -dowodził. (…) Odnoszę wrażenie, że pan chce nas uszczęśliwić na siłę – zwrócił się do wójta. - Dlaczego te konsultacje są akurat w taki, a nie inny sposób przeprowadzane? Czy to musiało tak być, czy nie można było w inny sposób te konsultacje przeprowadzić?
ZA WSZYSTKO ZAPŁACĄ PRZEDSIĘBIORCY
- Ja wszystko rozumiem, tylko brakuje mi tu trochę wsparcia kolegów – wyznał Krzysztof Bochen. – Siedzą tutaj osoby, które mają swoje firmy. Taką lekką ręką przeszliśmy do tematu, że podnieśliście nam opłatę za śmieci – zwrócił się do wójta. - Ale Ok, firma musi sobie z tym poradzić. (…) Ja się nie czepiam, tylko chciałbym od pana uzyskać zapewnienie, bo ja wiem, jak to jest. Mieszkańców można przepchnąć, oni wtedy powiedzą: Oczywiście wam nic nie zrobimy. Śmieci podniesiemy przedsiębiorcom, podatki podniesiemy przedsiębiorcom itd. (…) To nie jest tak, że ja jestem gorszy od każdego innego mieszkańca Kobylej Góry. (…) Uważam, że wy robicie to bardzo prosto, w białych rękawiczkach. Nikt tutaj z pracodawców się nie wypowiedział. (…) Agroturystka dzielnie o siebie zawalczyła, a my się nie odzywamy. (…) Mieszkańcom opłaty nie podniesiecie, bo obiecaliście, ale podnieśmy pracodawcom. Podatki od nieruchomości – mieszkańcom nie, ale osobom, którzy prowadzą działalność tak. Jest pan mi w stanie zapewnić dzisiaj, że tak nie będzie?
JAKIE BIAŁE RĘKAWICZKI?
Wójt nie ukrywał, że nie bardzo wie, o co chodzi z tymi białymi rękawiczkami. Po raz kolejny powtórzył, że wzrost opłat za śmieci nie ma nic wspólnego z powrotem do praw miejskich. Przyznał jednak, że od wielu lat stawki za śmieci są dla przedsiębiorców maksymalne. Podobnie jest z domkami letniskowymi. - Ta reszta kwoty, która zostaje jest przeliczana na mieszkańców – tłumaczył.
Wójt zgodził się takie różnicowanie opłat ,,być może to jest niesprawiedliwe, że te koszty są przerzucane na przedsiębiorców’’.
Tak czy siak, konsultacje te nie będą wiążące dla władz samorządowych, bo to one podejmą ostateczną decyzję. A może trzeba było rozpisać referendum w tej sprawie?
Jerzy Bińczak
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu pulstygodnia.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz